3 Sprawa polska a Józef Piłsudski 11.07.2017 (3)

3 Sprawa polska a Józef Piłsudski 11.07.2017 (3)

Polska odzyskała niepodległość w roku 1945 dzięki Armii Czerwonej, Armiom polskim I i II, i Józefowi Stalinowi; wdzięczność spadkobiercom – dzisiejszej Rosji, za to, ma być w Polsce wieczną.
Władze polskie które zostały ustanowione po wyzwoleniu, pomimo nadreprezentacji w nich elementu żydowskiego, dobrze, w danych warunkach, realizowały interes narodu polskiego i państwa polskiego; podołały dramatycznym wyzwaniom stojącymi przed zmasakrowanym demograficznie i zdewastowanym infrastrukturalnie krajem.
Usiłowania Zachodniej Myśli Politycznej, ZMP, oraz elementu polskiego, emigracyjnego, wspierającego nieujawnione podziemie okresu wojny, dla przywrócenia stosunków panujących w II RP, były sprzeczne z polską racją stanu i szeroko pojętym interesem narodowym.
II RP była krajem bez przemysłu – produkcja przemysłowa PRL w roku 1949 stanowiła 175% produkcji roku 1938 – z koszmarnym bezrobociem, wielką – i wspieraną przez państwo emigracją, wielkim zróżnicowaniem dochodowym, powszechnym analfabetyzmem, i wykluczeniem szerokich warstw z możliwości korzystania z dorobku cywilizacyjnego kultury, nauki i sztuki.
Miałem dokument, rodzinny /został zniszczony /, kupna ziemi; sprzedającymi były cztery osoby dorosłe; podpis samodzielny na akcie notarialnym złożyła jedna, może dwie, pozostałe „ręką prowadzoną”…
I do takich stosunków chciała wrócić w Polsce ZMP, emigracja i ich miejscowa ekspozytura: najnowszy wynalazek – tzw. Żołnierze Wyklęci – a w rzeczywistości zgraja tchórzy i dezerterów uprawiających bandytyzm – poza rejonami gdzie grasowała UPA, i w sprawach endeckich, i gdzie, po przejściu frontu, broń w ręku miała racjonalne uzasadnienie.
Instynkt samozachowawczy, ludzie ci wykazali prawidłowy; wszystko było lepsze od zdobywania niemieckich umocnionych pozycji: pomoc I Armii dla Powstania Warszawskiego – ponad 3 tys. poległych, operacja warszawska – ponad 10 tys. poległych, a do Berlina daleko; a życie jest takie piękne, nawet w lesie…
Zdecydowanie lepiej było czekać na III wojnę światową…żeby Polska mogła odzyskać Lwów – kosztem referendum dot. przynależności Ziem Zachodnich – George Marschall, zresztą – a oni mogli wrócić i objąć swoje majątki, przywracając jednocześnie przedwojenne „znakomite” stosunki…a gen Anders w 1950 domagał się od USA pomocy w organizowaniu armii polskiej do wojny z ZSRR…
Dodam w tym miejscu, że moja rodzina przed wojną biedna nie była, po niej mieli tylko ręce.
Władze PRL-u doprowadziły do skoku cywilizacyjnego szerokich mas zbliżając je do ludzkiej, europejskiej średniej, gospodarkę zaś do 10-tej pozycji na świecie w produkcji przemysłu.
Brak przesłanek aby uważać, że dokonano by tych niewątpliwych osiągnięć, przy wpływie ZMP i post sanacyjnej /innej było/ administracji. Program tych sił dla Polski obrazuje nasza dzisiejsza sytuacja społeczno-gospodarcza: zniszczenie wielkiego majątku rolnego PGR-owskiego, wyprzedaż za bezcen, deindustrializacja, wykluczenie szerokich mas, bezrobocie, emigracja, depopulacja, wulgaryzacja zamiast upowszechniania i stosowania wyższej polskiej kultury, i inne tragizmy. Opinia przeważająca, ludzi niezależnych, a nawet zaangażowanych w Kolorową Rewolucję „Solidarność”, określa dziś Polskę jako „nieszczęśliwy kraj”…i to po wielkim ich „zwycięstwie” roku 1989…
Polska została podbita ponownie, wprawdzie w sposób inny niż w 1939, ale cele tego hegemona – ZMP – żydo-amerykańsko-niemieckiej, jest podobny: degradacja cywilizacyjna państw słowiańskich, ich eksploatacja i depopulacja.. Tak to sobie umyślono, w kolejności: Komisje Kongresu USA, Kongres, Departament Stanu, AIPAC – mężowie uczeni, zaopatrzeni w mapy i pudełka z flamastrami planują i rysują; wynalazki tam są różne – Przesmyk Suwalski się tam narodził, ostatnio zaś dla Polski, Międzymorze czy Trójmorze wymyślono, teraz czekamy na Wiślański Rejon Umocniony z zasiekami i polami minowymi… dyrektywy są przekazywane w dół różnymi drogami, w Polsce realizują je protegowani których nazywam „Solidaruchy”.
Gdyby nie doświadczenie historii, można by machnąć ręką; niech sobie rysują, w końcu dzieci tam nie siedzą, mają dostęp do całości informacji o świecie, potężną armię, pieniądze, i inne aktywa; wiedzą chyba co robią – głupi przecież nie są…jest tylko jedno „ale”.
To są bowiem potomkowie i ideowi kontynuatorzy tych, co to mając te same aktywa ,zaciekle walczyli o to żeby Gdańsk po I wś. nie został przyznany Polsce tylko był Wolnym Miastem a Prusy zostały możliwie nieuszczuplone; to są ci sami ludzie co to ich ojcowie, na Konferencji Wersalskiej domagali się przyznania, w polskich miastach, enklaw dla ludności żydowskiej, która to idea została zrealizowana dopiero w Generalnej Guberni po roku 1939; to są potomkowie tych co to z III Rzeszą robili znakomite interesy, głównie kredytowe, ale nie tylko; a król Edward VIII zawsze współczuł bratniemu narodowi niemieckiemu, krzywd wyrządzonych mu Traktatem Wersalskim, i nawet wspaniała monarchini – dzisiejsza Elżbieta II – rączkę małą podnosiła onegdaj w wiadomym, rzymskim pozdrowieniu, jako dziecko wprawdzie, ale w korelacji z postawą króla, rzecz jest interesująca. Bliżej zaś czasowo, także o hodowli Talibów z p. Bin Ladenem, i tragedii WTC, też warto pamiętać
I my mamy, bez zastrzeżeń, zaufać tym ludziom – mającym takie możliwości – że nie rozwalą w strzępy naszego świata, i wierzyć w ich polityczne kompetencje, nie mówiąc nawet o Mądrości?
Nie możemy.
I co ma z tym wspólnego Józef Piłsudski?, otóż ma; on też, podobnie jak wyżej wymienieni, starał się o to żeby prawdziwie wolna Polska nie powstała, i w tym celu nawet siły ludzkie organizował.
Przy najlepszej nawet woli, uznać się nie da, że, jego zaplecza politycznego, idea: Polski w formie bluszczu owijającego się wokół tronu Habsburgów, a terytorialnie w kształcie województwa warszawskiego i lubelskiego, może być uznana za dążność do niepodległości realnej.
Józef Piłsudski cały czas był narzędziem polityki niemieckiej. Od caratu krzywdy doznał; nie zajmował się polityką, studiował medycynę, ale miał pecha, brat jego Bronisław był w Narodnej Woli która zamordowała cara, a Józef oprowadzał po Wilnie któregoś z jej członków; był proces i zarobił 5 lat zsyłki na Syberię, po drodze w wyniku jakiejś awantury, żołnierz eskorty rąbnął go kolbą i wybił mu dwa zęby…użalał się nad nim później gładząc po głowie:…no, no lichniaczku
Po powrocie Piłsudski wdał się w działalność polityczną – socjalistyczną; jej źródłem, natchnieniem i sponsorem była Socjalna Demokracja niemiecka – socjalizm był to jej towar eksportowy, w zamiarze, mający podburzać i osłabiać od wewnątrz inne kraje, głównie Rosję. Chyba zresztą Piłsudski nie zdawał sobie z tego sprawy; w 10-cio tomowym dziele „Pisma Zebrane” , odnośnie rewolucji 1904-5 pisze: „… ciekawostką dla mnie było, że najwięcej broni na potrzeby rewolucji przechodziło przez najbardziej strzeżoną granice pruską…” . Ci „rewolucjoniści” byli bandą łotrów bez sumienia. Rewolucja w Warszawie zaczęła się od tego, że zza pleców tłumu wychodzącego z kościoła na Placu Grzybowskim, zaczęli strzelać do kozaków; ci odpowiedzieli strzałami w tłum, padli zabici i ranni. Dalej było mordowanie stójkowych na rogach ulic pilnujących porządku i terror ogólny. Dziwnie jakoś się zdarzyło, że ofiarą padła w największym, stopniu wytwórczość i praca polska…rosyjska i żydowska ucierpiały mniej.
Twierdzenie, że miało to cokolwiek z niepodległością Polski, było ot taki tam gadaniem. Perspektywiczna Idea realnie niepodległej Polski wówczas funkcjonowała, ale nie wśród socjalistów, ale wśród chłopstwa, gdzie uświadamiającą do celów polskości pracę organizowali Narodowi Demokracji, tzw. Endecja.
Piłsudski był bez fachu a żyć trzeba; sponsor i organizator życia był poważny – w Królestwie wywiad niemiecki pruski, w Galicji austro-węgierski – pod kierunkiem tego pierwszego. Polityka niemiecko – austriacka ożywiła się po rozbiciu Imperium Osmańskiego, powstania tam niepodległych państw i uaktywnienia się Rosji na tym terenie. Rosję trzeba było przywołać do porządku, i do tego polityka niemiecka miała narzędzie – przynajmniej tak się jej wydawało – choć dzisiejsza polska sytuacja wydaje się jednak potwierdzać że rzeczywiście dalej ZMP ma to narzędzie – znakomite, niezawodne, wypróbowane dwukrotnie: Polaków.
Piłsudski pisze – Pisma zebrane” tom IV str.219 „… jestem głęboko wdzięczny, przede wszystkim śp. Cesarzowi Fr. Józefowi i jego rządowi, za próbę polskiego życia wojskowego, jaką widzieliśmy w postaci Legionów, a która to próba bez jego łaskawego zezwoleni i poparcia powstać by nie mogła…”
To przekonanie Niemców nie wzięło się znikąd; rosyjski minister Iwan Durnowo twierdził, że Rosji na wojnę z Niemcami nie stać, i chyba miał rację; rząd rosyjski był zniemczony. W czasie wojny, w 1916 premier Borys Stȕrmer został aresztowany za zdradę i zabity w więzieniu /umarł ponoć/ .
Z tego względu jest nieprawdopodobnym, aby wywiad niemiecki nie znał treści umowy sojuszniczej rosyjsko- francusko-angielskiej p-ko Niemcom: o tym, że Rosja może wystąpić z wojny z Niemcami, i zawrzeć separatystyczny pokój, w przypadku rewolucji w Rosji.

Powstanie Polaków w Królestwie spełniało ten warunek. Rosyjski rząd – też miał takie przekonanie: że w razie zagrożenia wojną z Niemcami, Polacy „nie zawiodą”.
Rząd rosyjski z życzliwością przyglądał się poczynaniom strzelców w Galicji…trudno wręcz było nie utworzyć tam legionów polskich, skoro wszyscy zaborcy byli w tym zainteresowani i wspierali ideę czynnie. Miał on wiedzę o endeckiej, antypowstańczej m.in. pracy wśród ludu, sprawa budziła uzasadniony niepokój o możliwą niemożliwość realizacji przewidywanego na tą okoliczność, polskiego buntu.

Niemcy odważnie wypowiedziały Rosji wojnę w 1914. Legiony polskie były już gotowe, nawet dwa…nie mogło się nie udać.
Jednak w Rosji, najgorszy możliwy scenariusz zaczął się sprawdzać; Jaroński w Dumie zmaterializował endecką robotę w formie sławnej Deklaracji; Mikołaj II wzruszony jej treścią, polecił napisać odpowiedź, sporządzono ją grupowo – Dmowski zresztą sprawę konsultował – a dowódca armii Wielki Książę Mikołaj Mikołajewicz – na polecenie cara – podpisał.
Ludzie odpowiedzialni, w rządzie Goremykina, robili wszystko aby zło zażegnać: najpierw w odezwie do Polaków słowo „autonomia” zamieniono na „samorząd”, następnie zwlekano w drukiem, potem wydrukowano … ale po rosyjsku; po stosownej zwłoce, przesłano transport deklaracji do Warszawy, tam generał gubernator Essen odmówił rozplakatowania /człowiek odpowiedzialny, wiedział czym to grozi/. Dopiero po kilku dniach, po kategorycznym rozkazie z Petersburga, uczynił to
Dowództwo rosyjskie wycofało – zapewne w porozumieniu z OHL, wojska z części zaboru – trasa z Krakowa do Kielc stała otworem i była czysta. Strzelcy wyruszyli w tym kierunku z Plantów Krakowskich, po drodze wzywając do powstania.
Świat skoncentrował swoją uwagę na tym rejonie zaboru rosyjskiego; zdawał bowiem sobie sprawę z wagi wydarzenia. Nadzieje mieli wszyscy, tylko różne:
– Anglia, Francja, cesarz Mikołaj II, rosyjska opinia publiczna, byli za tym, aby Polacy nie powstali.
– Niemcy, Austro-Węgry i ich sojusznicy, oraz rząd rosyjski , dowództwo rosyjskie,  byli za tym żeby powstali.
I w napięciu czekali na efekt; i…?…i stała się tragedia. Prawdziwa dla wszystkich państw zaborczych: Polacy nie zrobili powstania, z planowanego pokoju wyszło fiasko; wybuchła straszna wojna – po 4-ch latach została nazwana światową, a po 30 otrzymała numer „I”.
Tak endecja zdecydowała o losach Europy, a może i świata, na początku 20 wieku,.
Wojna ta została zresztą niedokończona, dzięki wpływom Socjalnej Demokracji i Żydów angielskich i amerykańskich. Dokończona po latach, spowodowała znaczne przekształcenia na mapach granic państwowych, oraz liczne dostosowania w dziedzinach etnicznej i demograficznej.
Koniecznym jest odpowiedzieć na pytanie: co stałoby się gdyby eskapada I Brygady do Kielc przyniosła zamierzony efekt?
To proste: to samo co się stało w 1918; tylko spotęgowane; kiedy to po Pokoju Brzeskim, Niemcy przerzucili 40 dywizji na zachód i mało co nie zdobyli Paryża. Zdobyliby zresztą prawdopodobnie, gdyby nie Amerykanie, ze świeżymi siłami i swoimi strzelbami z loftkową amunicją. Niemcy w 1914 zawarliby pokój z Rosja, przerzuciliby całość sił na zachód, wygrali wojnę i pogrzebali kwestię polską na zawsze.
Drugiej wojny światowej pewnie też by nie było.
Zdobycie niepodległości Polski za przyczyną Legionów wyglądało tak:
I…Ignacy Daszyński „Pamiętniki” wyd. Książka i Wiedza 1957: tom 2 str. 302 i 303
/…/Po Brześciu /marzec 1918 pokój z Rosją, przyp. mój/ musiał nastąpić ostry kryzys w resztkach wojska polskiego zgromadzonych w środkowej i wschodniej części Galicji /…/ a „polski” rząd w Warszawie nie dawał wojsku żadnej ochrony /…/wszelkie krętactwa konserwatystów z nie istniejącego już właściwie NKN nie potrafiły złamać ani ocyganić niezłomnych żołnierzy legionowych i znacznej większości oficerów. Brygadier Haller/…/musiał stoczyć z Niemcami krwawą bitwę pod Kaniowem, która rozbiła ten zastęp legionowy szukający ratunku od „polskiego” rządu Regencji w Warszawie. Bunt wisiał w powietrzu/…. Wskutek zdrady na początku wyprawy dostała się część legionistów pod Rarańczą do niewoli austriackiej/…/ odbył się później proces przed sądem wojennym/…/postawa polskich posłów wymusiła na cesarzu Karolu akt abolicji i jeńcy wyszli na wolność. Z innych resztek oddziałów uciekali żołnierze, dokąd tylko mogli; kto nie uciekł, tego posyłano na włoski front…W ratowaniu, przewożeniu i ukrywaniu zbiegłych legionistów odznaczali się zorganizowani w związku zawodowym kolejarze polscy, którzy trzymali potajemnie w ukryciu całe gniazda polskich dezerterów. Legiony przestały istnieć. Pozostała po niech wspaniała bohaterska legenda. Z dawnego, świetnego wojska tworzyły się teraz gromady spiskowców, które miały być w razie potrzeby dynamitem, rozsadzającym wiązania niewoli
Tak wyglądał finał polityki niemieckiej, realizowanej przez Legiony z p. Piłsudskim i towarzyszami, w Polsce okrzykniętych twórcą niepodległości. A ów „dynamit” był zapleczem tego pana – dezerterzy organizujący aplauz dla przywiezionego, podobnie jak Lenin, pociągiem, do Warszawy 10 -go listopada 1918, dla przejęcia z rąk Rady Regencyjnej i utrzymania władzy na terenach zajętych przez armię niemiecką. Inna władza tu nie była przewidywana, Anglia blokowała transport armii Hallera drogą morską; byłaby za szybko i mogłaby przeszkodzić umocnieniu się władzy ówczesnej ZMP z p. Piłsudskim.

Socjalizmowi ona /ZMP/ była niechętna, dla Polski jednak postanowiono zrobić wyjątek.
Późniejsze Piłsudskiego dokonania, w niepodległej już Polsce, dla sprawy niemieckiej, docenił kanclerz III Rzeszy Adolf Hitler, każąc we wrześniu 1939, w Krakowie, postawić wartę honorową przy jego grobie na Wawelu. Zresztą jego /Hitlera/ niedoszły zabójca płk. Stauffenberg też uważał go za swojego tzn. niemieckiego człowieka. Nie ma podstaw aby sadzić, że kanclerz i pułkownik mieli błędne informacje co do prawidłowej oceny tych zasług.
Wniosek:
Józef Piłsudski zdradził interesy polskie; dzisiejsza afirmacja pamięci tego zdrajcy harmonizuje z dokonaniami opcji administrującej krajem po roku 1989. Jako zdrajcy i mordercy, imię jego i jego towarzyszy, ma być usunięte z polskiej przestrzeni publicznej , a w nauczaniu historii stosownie ocenione.
Ten zaś kontynuacyjny kierunek polityki polskiej, którego autorstwo mu się przypisuje – błędnie zresztą, on nie miał żadnego kierunku polskiego, niemiecki owszem – oprócz utrzymania władzy naturalnie, musi być zmieniony, prowadzi bowiem prostą drogą do katastrofy państwa.
Nie tylko polskiego zresztą.
Adam Czochralski 11.07.2017

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *