278 Sprawa suszy… 18.10.2025

278 Sprawa suszy… 18.10.2025

W tej kwestii nie można zwlekać, i czekać aż Warszawie zabraknie wody w kranach; a rzecz jest prosta jak konstrukcja cepa: po prostu trzeba złapać wody powodziowe i sukcesywnie je zwalniać w niedoborze. [1]

Trzeba najpierw wyliczyć ile wody przepływa w czasie powodzi na danej rzece i stosownie do tej wiedzy, pobudować zbiorniki retencyjne.

One nie muszą zagradzać rzeki w poprzek; one winny być pobudowane częściowo na niej, czy wręcz obok rzeki, na iluś polderach. Rzeczny transport i inne przepływy nie doznają żadnej szkody, ani żadne szkodliwe błoto nie będzie się gromadziło, jak ponoć na tamie we Włocławku.

Te zbiorniki zostaną napełnione w czasie powodzi, a dopełnione w razie potrzeby wysokowydajnymi pompami .

A że to będzie brzydkie zawalisko…cóż, poczucie estetyki musi ustąpić wobec konieczności życiowych, które prawdopodobnie będą się pogłębiać, zresztą można je będzie pomalować w kwiatki, a reszty, pewnie chętnie, dokonają graficiarze. Rzecz będzie można, filmowo,  rozebrać kiedy staną się zbędne.

Adam Czochralski         2025.10.18

[1]    https://finanse.wp.pl/wody-ciagle-brakuje-oto-jak-znikaja-polskie-jeziora-7211828340169696a

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *