Trzeba zabronić pod karą grzywny, i odebrania licencji, odtwarzania w mediach tej kretyńskiej piosenki w której występują słowa: „…że Stalin i Hitler zrobili co swoje…”. Na luksus głoszenia idiotyzmów ogłupiających publikę, to mogą sobie pozwolić państwa potężne, których armie nadrobią błędy polityków,  a nie taki kraik jak Polska. Gdyby Hitler wygrał wojnę, to piosenki by nie było…bo i ani autora, ani wykonawcy, też najpewniej by nie było; ponieważ jednak wygrał Stalin, to ci „zaangażowani” są w niezłej formie fizycznej, skoro piosenki układają i śpiewają. A dzisiejsza Polska w swoim idealnym kształcie terytorialnym i znakomitym składzie ludnościowym, to jest wynik woli i uporu Józefa Stalina, orazCZYTAJ WIĘCEJ

t.2 str. 150 Roman Dmowski Pisma /W-wa rok 1908/ W Niemczech jest główny sztab socjalnej demokracji całej Europy, stamtąd biedniejsze organizacje i organy prasy otrzymują zasiłki, stamtąd popiera się materjalnie strajki i ruchy rewolucyjne, nie zawsze wychodzące na korzyść krajom, w których się odbywają. W każdym razie ruch socjalistyczny w Europie jest, że tak powiemy, niemiecką kolonizacją ideową, a praca socjalistów niemieckich jedną z dróg szerzenia niemieckiego wpływu w innych krajach – nie przez to, żeby sobie świadomie ten cel postawiła, ale przez to, ze taki jest jej nieunikniony rezultat. Pytanie jest takie: czy przedstawiona – sprzed ponad 100 lat – sytuacja, to jest bezpowrotnieCZYTAJ WIĘCEJ

Widoczna trudność jaką napotyka dzisiejsza rezydentura ZMP, potocznie zwana rządem, w realizacji zadania: wytworzenia dominującej w opinii, postawy wrogości do Rosji, jako żywo, przypomina te problemy sprzed 100 lat, z jakimi borykali się jej /rezydentury/ antenaci – ówcześni „aktywiści”. Dzisiejsi aktywiści, pomimo poważnych nakładów i pokoleniowego okresu indoktrynacji, w tym: wyniesienia na piedestał i wyeksploatowania do granic przyzwoitości: zbrodni katyńskiej, noża w plecy 17 września, i nie bacząc na idiotyzm – zamachu smoleńskiego; dziś patrzą z bólem i zawodem, na te obrzydliwości, które polski lud ciemny z Ruskimi wyrabia. A to jacyś motocykliści się całują i tym się chwalą, a to jacyś podejrzani osobnicy pomnikCZYTAJ WIĘCEJ

  Data ta, to jest druga obok Katynia, maczuga co to nią wywijają ludzie obarczeni zadaniem: zniszczenia dobrych relacji polsko – rosyjskich. Rzecz  trudna jest do wykonania, obecne bowiem polskie, trzecie już pokolenie, od Ruskich żadnych krzywd nie doznało, odwrotnie: liczne pożytki ciągnęło /społeczność legnicka wie coś o tym, jako że pół miasta żyło z ruskiej bazy/, zaś czwarte pokolenie często im życie zawdzięczało. O skali trudności świadczy ostatni wynalazek: „zamach smoleński”, gdzie polscy „politycy”, bez mrugnięcia okiem, jako prawdę, głoszą teorie godne Braci Grimm; z czego cały świat się w kułak /inaczej nie wypada – Polska jest sporym państwem/ śmieje; oprócz zaangażowanych w tejCZYTAJ WIĘCEJ

  Poniżej zaprezentowany cytat z Dmowskiego jest z przełomu 19 i 20-go wieku, pochodzi z książki „Upadek myśli konserwatywnej w Polsce”; chodziło mu tu o obóz lojalistów galicyjskich, którzy z konserwatywnymi hasłami, kolaborowali z ugodowcami z Królestwa i socjalistami,  przeciwko ruchowi narodowo-demokratycznemu, któremu przewodził. Rzecz jest stara, ale zawiera myśl wiecznie żywą: jest to sprawa obowiązku obywatelskiego, który jest w dzisiejszej Polsce uświadamiany słabo albo wcale, a stan ten jest pielęgnowany przez rządzących, świadomie dezorganizujących pożądany porządek rzeczy. str. 24 tom 4 Pisma Roman Dmowski „Wielkie tedy armaty wytoczone przez stańczyków, strzelały w znacznej mierze w próżnię, broniły ojczyznę od urojonego niebezpieczeństwa. /…/ Zbudowali sobieCZYTAJ WIĘCEJ

Człowiek myślący o polityce, nie może poniechać próby zrozumienia: jak to jest możliwe, że Zachodnia Myśl Polityczna /ZMP/ reprezentująca państwa ustroju monarchicznego i republikańsko-konstytucyjnego, od socjalizmu odległe, jeśli chodzi o Polskę, zachowuje się dziwnie. Specyfika owa wyraża się w tym, że popiera owa myśl, w naszym kraju. wszelkimi sposobami, ruch polityczny uznający się za kontynuatora tradycji myśli i czynu: socjalizmu, począwszy od 19-to wiecznego PPS → sanacja → Solidaruchy… Myśl polityczna wszelka, ma swoją bezwładność, w pamięci narodów najłatwiej zapadają te chwile z ich historii, kiedy bieg spraw był zgodny z ich ideami i instynktami, politycy zaś je reprezentujący, bardzo lubią, albo nawet jeszcze bardziej,CZYTAJ WIĘCEJ

Prezentowana przez Solidaruchów aktywność w tzw. dekomunizacji, stanowi poniżające nas – jako naród, żałosne widowisko dla obcych, życzliwie przyjmowane przez interesariuszy do zagospodarowania terenu dzisiejszej RP; i za maską życzliwości i poparcia, naprawdę daje to asumpt do lekceważenia nas i naszych interesów. Przejawiła się ona ostatnio w formie barbarzyńskiego wandalizmu – zburzenia pięknego, będącego przedmiotem troski mieszkańców, mauzoleum poświęconego poległym naszym wyzwolicielom – żołnierzom radzieckim. Temu łajdactwu trzeba położyć kres, a wszystkie zniszczone miejsca pamięci trzeba odbudować, na koszt sprawców; od „ustawowców” poczynając – solidarnie, z fizycznymi wykonawcami włącznie. Ustawa sejmowa, stanowiąca podstawę tego barbarzyństwa, niby wymogi formalne spełniająca – spłodzona przez zgraję zbuntowanych niewolników,CZYTAJ WIĘCEJ

To jest intryga polecona Solidaruchom z Wydziału Komisji Kongresowej USA ds. Europy Wschodniej, mająca na celu, w ostatecznym rezultacie, doprowadzić do rewizji Traktatu Poczdamskiego w kwestii zachodnich granic Polski.                     Niemcy sprawy ruszyć nie mogą, ponieważ podniósłby się wrzask, że „Niemcy znowu ‚Korytarza’ się domagają”, ale od czego mają w Polsce wasalną „polską” administrację; ona ma zrealizować to zadanie, z patriotycznymi hasłami na ustach.                Oczywistym jest, że nawet „pogromcy Komunizmu” nie mogą się jawnie domagać ustąpienia Polski z Ziem Odzyskanych; ale to da się obejść; właśnie przez podniesienie sprawyCZYTAJ WIĘCEJ

Taki zamiar obwieściła JE Merkel; co to dla Polski może oznaczać? Przypuszczam, zważywszy na metaliczne reguły rządzące tym najpiękniejszym ze światów, że oto przychodzi czas, kiedy Polacy usłyszą propozycje nie do odrzucenia, albo kit z okien celem konsumpcji     Adam Czochralski      10.09.2017CZYTAJ WIĘCEJ

Dzisiejsza opieka zdrowotna w Polsce jest obliczona na fizyczne wyniszczenie starszego pokolenia, m.in pamiętającego zasługi Armii Czerwonej i Rosjan dla ocalenia życia naszych przodków; owa część społeczeństwa  wzdraga się i stawia opór bestialskiej, przez plugawych moralnych karłów organizowanej, akcji niszczenia upamiętnień po poległych  uczestnikach tych strasznych czasów, głownie żołnierzy radzieckich.                                                                             Systemowi temu zdrowotnemu nie podlegają członkowie „elyty” solidaruszej, ich krewni i znajomi, korzystający ze tzw. statusu VIP-owskiego;CZYTAJ WIĘCEJ