Czytam zalecaną na blogu Kołodki książkę pt. „Nowy pragmatyzm kontra nowy nacjonalizm”; na razie doszedłem do połowy – do rozdziału „Nowy nacjonalizm bękartem neoliberalizmu”; przy okazji porada dla autorów: uważam, że ta nazwa „neoliberalizm” jest niefortunna – mimo, ze na Zachodzie wymyślona; człowiekowi niezaangażowanemu w egzegezę tajników ekonomii, nic ona nie mówi, a zdaje się, że w zamyśle użytkowników tego terminu, winna odzwierciedlać pejoratywny jego wydźwięk. Dlatego też sadzę, że właściwsza byłaby nazwa: egoliberalizm czy ochloloberalizm; jako, że zdobycz beneficjentów versus szkoda salariatu czy prekariatu, czyni z tych pierwszych hołotę – moralną wprawdzie ale zawsze. Nie odnoszę się do kwestii ekonomicznych, nie znam się naCZYTAJ WIĘCEJ

Jest takie starogermańskie przysłowie: Alles kann der Mensch vertragen, nur nicht eine Reihe von guten Tagen… Adam Czochralski  21.10.2017CZYTAJ WIĘCEJ

Kiedyś, dawno, dawno temu, w srogim reżimie komunistycznym, czyli w PRL-u, kiedy wolności osobiste były nieporównanie większe (za wyjątkiem ograniczeń podróży za granicę – słusznych zresztą; bo gdyby nie te restrykcje, wszyscy co przeżyli wojnę uciekliby na Zachód, zamiast się męczyć w zdewastowanym kraju z jego odbudową z ruin) niż w dzisiejszej „wolnej Polsce”, było takie coś co się zwało „Muchozol”. Mikstura owa zawarta była w puszce średnicy ok 6 cm i wysokiej na 15 cm, oklejona, dość niedbałą, nalepką z numerami Polskiej Normy, napisem „Muchozol” i widokiem muchy przewróconej do góry nogami. Zawartość działała tak, że jak się na ułamek sekundy (byle tylko psiknąć)CZYTAJ WIĘCEJ

Ochrona obywateli ze strony państwa: emerytalna, rentowa i zdrowotna, to jest przejaw postępu cywilizacyjnego; tzw. prywatyzacja, czyli wycofanie się z niej, byłoby krokiem wstecz od tego postępu. USA jeszcze do europejskiego standardu nie dorosły, ale rosą, i urosną; Obamacare jest tego dowodem – nie wycofają jej. Opieka zdrowotna musi być, podobnie jak edukacja, zasadniczo non profit i państwo jest za nią odpowiedzialne. Adam Czochralski      15.10.2017  CZYTAJ WIĘCEJ

Oglądam czasem reportaż z działania komisji ds. reprywatyzacji, i tak sobie myślę: ileż to trudu zadają sobie śledczy ministrowie, aby załatać najbardziej bulwersujące przypadki złodziejstwa; troskę przy tym wykazując, aby zasady prawne które to umożliwiły, pozostały nienaruszone. Skąd taki wniosek? ano stąd, że jak dotychczas (może uszło mojej uwagi, ale raczej nie), ale żadnego z sędziów którzy ustanowili kuratorów dla osób w wieku biblijnym, do odpowiedzialności nie pociągnięto; a ta czynność winna być pierwszą w uczciwym dochodzeniu czy śledztwie. Od owych orzeczeń zaczęła się cała afera. Dziś Komisja tarmosi różnych urzędników i kombinatorów drobnych, przy niewątpliwej pobożności swojej, ani bacząc na zasadę Dekalogu, która głosi:CZYTAJ WIĘCEJ

Tak sobie myślę…takie wspaniale kosztowne  lotnisko, planowane w Baranowicach; a zakład pracy – FSO porasta trawą i teren jest rozsprzedawany deweloperom, to samo pewno się dzieje z Zakładami Mechanicznymi Ursus w Ursusie.  A tu następne lotnisko – kiedy już wybudowane mają problemy egzystencjalne z braku pasażerów…tak sobie myślę: jak to jest możliwe, żeby takie rzeczy robić bezkarnie… I nie mogę się oprzeć skojarzeniu, z trochę innej beczki.             Pamiętam  jak niezbędnym dla bezpieczeństwa Polski. miała być kompania /chyba/żołnierzy amerykańskich, tu u nas stacjonująca; kiedy przyszło do realizacji pomysłu, całkiem niespodziewanie okazało się, że to nie kompania, ale batalion z tysiącemCZYTAJ WIĘCEJ

Jutro maja być obniżone emerytury ludzi, co życie poświęcili dla ochrony  i bezpieczeństwa, też materialnego, dzisiejszych hien cmentarnych /Trzcianka/, co to się „pogromcami komunizmu” okrzyknęli; a w tych „reżimowych”czasach, jako małe hienki, wywijały czerwonymi chorągiewkami na pochodzie pierwszomajowym, z mamusią za rękę. Ci ludzie są warci tylko pogardy, i nie zmieni tego ich dzisiejsza pozycja,włącznie  z atrybutami władzy, z łańcuchami z orłem z koroną na łbie, z pięknymi samochodami i urzędami zdobnymi w budzące respekt blachy, i potężną ochroną. Ludzie tacy jak Gomułka – co to papierosa łamał na pół i w lufce palił – ale odszkodowania indeminizacyjne spłacił, albo Gierek – bez emerytury, fiacikiemCZYTAJ WIĘCEJ

Uważam, że obecne dość restrykcyjne regulacje są dobre i nie ma co ich zmieniać. Aby uzyskać pozwolenie, musi być wskazany powód. Idea powszechnego i łatwego dostępu do broni, w żadnym stopniu nie przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa, a wręcz odwrotnie. Korekcie jedynie, mogłyby ulec oczywiste idiotyzmy typu: kamizelka kuloodporna to broń. To co jest w USA, to relikt z walk z Indianami i wojen, od secesyjnej poczynając; skutkiem bezwładności, stanowiący  dziś poważne problemy: nadużycia, przerostu tego przemysłu i zatrudnienia. Na tą drogę nie warto wchodzić, jest bowiem anachronizmem.   Adam Czochralski      28.09.2017  CZYTAJ WIĘCEJ

W związku z podjętą ochoczo, przez polskojęzyczne media, w niemieckim ręku będącymi, tej wzniosłej idei Szczecina dotyczącej, przez bosego głupka Cejrowskiego wyartykułowaną, przypomniały mi się stare czasy, szczecińskie, kaskadowe często W „towarzystwie” funkcjonowało określenie „Hojny”. Dotyczyło faceta, co to z nieszczególnie ciężkich obyczajów damą przybył na dancing, a dama była ponętna i budziła zainteresowanie. Gość trudził się, zabawiając towarzyszkę tańcami i rozmową, nazamawiał się przy tym dań i trunków rozmaitych, czasem nawet w sprawy programu rozrywkowego kosztownie się wdając; a kiedy utrudzony, spocony i najczęściej pijany spoczął nareszcie na stołku, wtedy wkraczał elegancki, prawie trzeźwy i nader uprzejmy, pan z „towarzystwa”, z propozycją nie doCZYTAJ WIĘCEJ