Pamiętamy jak to niedawno PGNiG domagało się rozmów z Gazpromem w celu…renegocjacji obniżki ceny importowanego gazu; coś dziś cicho o dalszym ciągu. Dziś na giełdzie towarowej cena gazu ziemnego wzrosła o ponad 5 % i osiągnęła historyczne maximum 3,45 USD/mln btu… I to jest przykład do czego są zdolne Solidaruchy; pozostaje mieć nadzieję, że Gazprom zapomniał o tym wezwaniu PGNiG do… Adam Czochralski    23.01.2018CZYTAJ WIĘCEJ

W Bankierze jest artykuł „Polacy chcą odzyskać Stara ” …tak sobie myślę, że „chcenie” nic nie kosztuje i można chcieć do woli…szkoda tylko, że ci „Polacy” nie wiedzą, że niemiecka myśl polityczna, a nie jakiś MAN, decyduje o tym czy Polacy będą produkować samochody czy nie. Otóż nie jest przewidziana taka ewentualność; ale chcieć można do woli… A gdyby jednak?…to za cenę od której włosy stają na głowie. Adam Czochralski     22.01.2018CZYTAJ WIĘCEJ

Wydaje mi się, że nie można przejść do porządku, i bez reakcji, na ostatnią eneuncjację sekretarza obrony USA Jamesa Mattisa, który obwieścił światu, że „…nie terroryzm ale Chiny i Rosja są głównymi wrogami USA…” Sprawa ta jest przykładem na mądrość  poglądu, że żołnierze od polityki powinni być trzymani z daleka; dlatego, że ciągłe obcowanie z bronią powoduje, że człowiek taki traci poczucie rzeczywistości; wydaje mu się, że może więcej niż jest to w rzeczywistości. Rozumiem, że stosunki amerykańskie mają swoją specyfikę, m.in polegającą na nadmiernym wpływie lobby zbrojeniowo- finansowego na politykę zagraniczną; ale bez przesady; nie „wypowiada się wojny” niebezpiecznym mocarstwom, żeby wymóc na KongresieCZYTAJ WIĘCEJ

Zauważyłem, że na portalu Forsal  /może też w innych/ jest nagminnie używany mój stary nick „ert lub Ert”. Ja tak już swoich wpisów nie podpisuję; wszystkie, na różnych portalach, podpisuję aktualną nazwą bloga, czyli: ert@ert-blog.pl Adam Czochralski     21.01.2018CZYTAJ WIĘCEJ

To co Solidaruchy robią od wygranych wyborów w 1989 w kwestiach wywiadu i kontrwywiadu, nie da się ocenić inaczej jak zdrada stanu. Nie ma w historii świata, takiego przypadku, żeby niepodległe państwo ujawniało wszem i wobec, oraz tym samym likwidowało swoją agenturę; wywiady się nienaruszone przejmuje przy zmianach władzy, wskazuje się ewentualnie inne cele. Nigdy się ich nie ujawnia; nawet faszystowskie Niemcy, Włochy, Japonia w ramach denazyfikacji, tego nie robiły; zwycięzcy starali się je przejąć i wykorzystać; żadnego powszechnego, administracyjnego ujawniania nie było, z żadnej strony. A w Polsce było; były tzw. Listy Maciarewicza, potem ujawnienie agentury zagranicznej, zniszczenie WSI; ich ciągiem dalszym jest InstytutCZYTAJ WIĘCEJ

Że polski Wymiar Sprawiedliwości jest zdegenerowany i wymaga reformy, wiadomo od dawna…ale nie w ten kretyński sposób jaki Solidaruchy właśnie prezentują. Zmiany personalne orzecznictwa i kompetencyjne ministra, mogące doraźnie poprawić system, w dłuższym okresie okażą się bezużyteczne, i kosztowne, na co się zanosi. W niezmienionych warunkach prawnych /kk, kpk i pochodne/ organ ten zawsze będzie się degenerował. Na dziś, doraźnie, są do odwołania sędziowie uzurpujący sobie prawa Boskie /wskrzeszania umarłych/ poprzez ustanawianie dla nich kuratorów. Sędziowie muszą być moderowani ustawami, a nie rozporządzeniami ministra czy kogo innego. Od czego trzeba zacząć reformę napisałem we wpisie nr. 5. Adam Czochralski       20.12.2017CZYTAJ WIĘCEJ

Koreę Północną  trzeba przestać straszyć i uznać jej atomowy status, analogicznie jak te  dla: RPA, Indii, Pakistanu, Izraela; też sankcje trzeba znieść. Straszne skutki i koszty wojny koreańskiej 1950-53, są przesłanką, aby obie strony: USA i KRLD uznały, że m.in. potworne zniszczenia dokonane przez amerykańskie lotnictwo /jego dowódca w kampanii koreańskiej odmówił kontynuacji nalotów, argumentując, że: nie ma czego bombardować – nie ma już domu co ma piętro/, dają moralny tytuł:                                 – Amerykanom – że po tym co tam zrobili, Koreańczycy faktycznie mieli powody do obaw i ich dążenia doCZYTAJ WIĘCEJ

dziełem o tym tytule uraczył nas dziś, nasz niezrównany felietonista p. S. Michalkiewicz; i zakończył je tak: „[…]o żadnej dyskryminacji nie ma mowy. Również przeciwnicy rządu demonstrują na ulicach kiedy tylko chcą, podobnie jak sodomici, gomorytki, „wściekłe kobiety” i każdy inny. Więc jeśli Jego Ekscelencja nie wyjaśni publicznie, w czym jego wolność została zagrożona, to będę musiał – a przypuszczam, że nie będę w tym odosobniony – uznać go za szelmę i łgarza.” W związku z zaprezentowaną tezą, mam pytanie względem zakresu „dyskryminacji”:  a co z p. Mateuszem Piskorskiem – człekiem dalekim od ulicznych demonstracii? Zapomniany został, czy  też z innego powodu, wyraźnie nieuwzględniony wCZYTAJ WIĘCEJ

Ten pałac, to jest infrastrukturalny i architektoniczny skarb narodowy – własność całego narodu, a nie tylko Warszawy, gminy, dzielnicy, czy jakiejś spółki. Taka była intencja darczyńców i takowej tylko szubrawiec nie dochowa. Polski nigdy wcześniej, ani współcześnie, ani w przyszłości – zważywszy na wszystkie jego cechy: znakomite materiały budowlane  i staranne wykonanie; tam po 60-ciu latach eksploatacji, nic się ani odłupuje, ani obsypuje i wszystko funkcjonuje znakomicie – nie będzie stać na stworzenie takiej budowli; dumy  Polaków i Warszawiaków, a przedmiotu zazdrości i zawiści wielu obcokrajowców. Tego skarbu trzeba strzec, jest bowiem bezcenny. Zaś polskojęzyczną agenturę chętnych do jego zburzenia – lobbystów /najpewniej zachodnich firmCZYTAJ WIĘCEJ

Nie ulega wątpliwości że Solidaruchy, w dzisiejszym wydaniu PiS-owskim, uważają się, słusznie zresztą, jako neosanację, czy postsanację. Uprawiany i propagowany kult J. Piłsudskiego, świadczy o tym jednoznacznie. Nie ulega wątpliwości, że obecne „marsze niepodległości”, cośmy ostatnio w Warszawie oglądali, są przez nich organizowane i wspierane, też finansowo. I jak to się dzieje, że oni – sanatorzy, wspierają organizacje które, jak z ich nazw i haseł wynika, mające być neo, czy postendeckimi – historycznie sanacji wrogimi – ONR /Obóz Narodowo Radykalny/ czy MP /Młodzież Wszechpolska/? Dziwna historia, nieprawdaż? Ale tylko pozornie. Solidaruchy, a raczej ich mocodawcy, pewno jacyś post Namierowie,  boją się dorobku endeckiej myśli politycznejCZYTAJ WIĘCEJ